sobota, 15 listopada 2025

Urodzona w mistrzowskiej wibracji 11

Cześć,  dzień dobry,  dobry wieczór. 

Czas tegorocznych urodzin trwał kilka dni.

Spotkania, radości,  uśmiechy,  życzenia.

Co roku moje urodziny dają mi wiecej radosci i wolności.



 11.11.

Dzień moich urodzin 

Czuję, że jestem Kobietą, która zakorzeniła się we własnym życiu. 


Stoję dziś na szczycie czterdziestu siedmiu lat nie jak na stosie przeżytych dni, ale jak w rozległym, własnym ogrodzie, który z miłością i cierpliwością pielęgnowałam.

I w tym dniu, zamiast wyliczać kolejne zdobyte lata zatrzymuję się, by z wdzięcznością 🙏🫶objąć wzrokiem całe to piękno, które wyrosło z moich wyborów, trudów i nadziei. 


Moja wdzięczność to nie tylko ulotne "dziękuję". To głęboka, wybrzmiewająca  pewność. 


Jestem wdzięczna za drogę.

Za to,że zamiast błądzić po cudzych ścieżkach, odnalazłam swoją. Za każdy krok rozwoju, który był aktem odwagi i miłości🤍 do siebie. Za spełniane marzenia – te, które są wielkimi podróżami, i te, które są codziennym, małym cudem. 


Jestem wdzięczna za ludzkie pejzaże.

Za bliskich, którzy są moim domem poza murami. Za przyjaciół, z którymi czas nie mija, a nabiera wartości. Za nauczycieli, nawet tych surowych, którzy przybierali postać trudnych doświadczeń. To oni, cios po ciosie, wykuwali mądrość, która dziś mnie stanowi. Patrzę na dorosłe dzieci – to najcenniejszy owoc, powód do cichej, niezmiernej dumy i spokoju. 


Jestem wdzięczna za stan swojej duszy.

Za to,że w swoim życiu się rozgościłam. To może najpiękniejszy wyraz samorealizacji. Nie jestem w nim gościem, lecz gospodynią.

Jest Mi w nim dobrze. 


A na horyzoncie, już w przyszłym roku, czeka kolejne spełnione marzenie, które kiełkowało od dawna. Życie nieustannie się przede mną otwiera. 


"Życzę sobie wspaniałości" – to zdanie, które wieńczy ten dzień. To nie zachcianka, lecz deklaracja. Świadome postanowienie, że to, co najlepsze, jest mi nie tylko dane, ale i przeze mnie przyjęte. 


Jestem więc dziś Wdzięcznością wcieloną. Aleksandrą która wie, że życie to nie zbieg okoliczności, ale dzieło sztuki, które współtworzyłam z Losem. I to dzieło jest piękne. 


Niech ten kolejny rok będzie pasmem wspaniałości, które sobie życzę, bo na nie w pełni zasługuję.


Kolejny rok bedzie bardzo ważny. Już powoli materializuje się moje życiowe marzenie. Jest to dla mnie wyzwanie , zarówno mentalne jak i fizyczne. 

Czekam na ten wyjątkowy kilku miesięczny peoces i mam zaufanie,  ze je spełnię to marzenie. 


OLA SIĘ ŚMIEJE...czuje lekkość w swoim życiu 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz