środa, 4 marca 2026

Kiedy zamykam drzwi, otwieram siebie

 Cześć, dzień dobry, dobry wieczór 

Są momenty w życiu, kiedy czuję bardzo wyraźnie, że wracam do siebie. Że spod warstw codziennych obowiązków, pośpiechu i ról, które pełnię, zaczyna wyłaniać się moja prawdziwa energia. Dla mnie taką drogą powrotu stała się joga kundalini 🧘🏼‍♀️✨


To praktyka, która pomaga mi budzić drzemiącą we mnie siłę i usprawniać jej przepływ. Dzięki niej moje życie staje się pełniejsze, spokojniejsze, bardziej świadome. Zauważam, że odzyskuję równowagę, wewnętrzną stabilność i pewność siebie. Blokady, które kiedyś mnie zatrzymywały – lęk, zwątpienie, napięcie – powoli się rozpuszczają 🌿

Kiedy dbam o swój umysł i emocje, reaguje też ciało. Oddech staje się głębszy, krążenie lepsze, jestem bardziej dotleniona i mam w sobie więcej energii. To nie jest nagła rewolucja. To proces. Delikatny, ale konsekwentny 🌬️✨





Yogi Bhajan podkreślał, że joga kundalini jest dla współczesnego człowieka – zabieganego, zestresowanego, próbującego pogodzić wiele ról.

Dokładnie tak czasem wygląda moja codzienność. 

A jednak wiem, że nie chcę w tym wszystkim zgubić łączności z samą sobą.


W swojej praktyce łączę asany, pranajamę, medytację, mantry i mudry. To połączenie działa jak klucz 🔑 Otwiera przestrzeń, w której zaczynam czuć subtelną energię u podstawy kręgosłupa – w pierwszej czakrze, Muladharze. Podczas praktyki mam wrażenie, jakby ta energia zaczynała wibrować i unosić się ku górze, wzdłuż kręgosłupa, przez kolejne czakry 🌈

Każda z nich dotyka innego obszaru mojego życia – radości, kreatywności, poczucia własnej wartości, intuicji, relacji. I kiedy przepływ jest harmonijny, ja też jestem bardziej harmonijna.


Ale chcę dziś opowiedzieć Ci jeszcze o czymś bardzo dla mnie ważnym – o moim nowym pokoju jogowym 🤍


To nie jest po prostu pokój. To przestrzeń, którą stworzyłam z intencją. Jasne ściany, naturalne światło wpadające przez okno, rośliny, które przypominają mi o naturze, świeca zapalana przed praktyką 🕯️ Mata rozłożona zawsze w tym samym miejscu. Czasem delikatna muzyka, czasem zupełna cisza.

Kiedy zamykam za sobą drzwi, zostawiam na chwilę świat zewnętrzny. 

To mój mały azyl. 

Moje miejsce mocy 🏡✨

W tym pokoju uczę się uważności. 

Uczę się słuchać swojego ciała. Uczę się akceptować siebie w dni, kiedy mam więcej energii – i w te, kiedy mam jej mniej. 

To przestrzeń, w której nie muszę nic udowadniać. Mogę po prostu być.


Czuję ogromną wdzięczność, że stworzyłam to miejsce. Bo ono przypomina mi każdego dnia, że rozwój to nie jednorazowe wydarzenie, ale codzienny wybór. 

Wybór powrotu na matę. 

Wybór oddechu. 

Wybór bycia bliżej siebie 🌿

Każdy może wybrać swoją drogę.3



OLA SIĘ ŚMIEJE...wybiera kundalini jogę 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz